Przyszedł czas na podsumowanie zimowych szaleństw Zespołowiczów. Było intensywnie, artystycznie, zabawnie, rozrywkowo…jednym słowem REWELACYJNIE!

Pierwszy tydzień ferii, jak na zimę przystało, spędziliśmy w górach… i to nie byle jakich, bo w samym Zakopanem, gdzie dziwnym sposobem każda doba stała się krótsza, niż zwykle… a może jedynie tak nam się wydawało, bo atrakcji i niespodzianek było co niemiara!

Do Zakopanego pojechali z nami członkowie różnych grup wiekowych: Skarbków, Młodszej i Starszej Młodzieżowej oraz dziewczynki z grupy Naborowej.

Każdy dzień owocował w pełen wachlarz rozmaitości: narty, sanki, łyżwy, zwiedzanie, zajęcia taneczne i wokalne, wspaniałe termy, dyskoteki, kulig z ogniskiem – codziennie od 8:00 do 21:00 wszyscy działali na pełnych obrotach!

Dziękuję serdecznie pani Kasi Złoch za organizację wyjazdu, Stowarzyszeniu i Dyrekcji za wsparcie finansowe, a wspaniałej kadrze artystycznej za wspólną pracę, dobrą energię i te wszystkie wieczorne burze mózgów na temat przyszłych działań naszego kochanego ZPiT-u.

Drugi tydzień przerwy zimowej upłynął pod znakiem I edycji Winter School of Art. Odbiegliśmy nieco od tematyki ludowej (choć niecałkowicie) i daliśmy możliwość naszym wychowankom poznania różnych technik, które na pewno, w znaczący sposób, wpłyną na ich rozwój artystyczny. Do współpracy zaproszeni zostali goście specjalni – dwie wspaniałe instruktorki z Warszawy, które wzbogaciły wiedzę dzieci i młodzieży z zakresu strechingu oraz wyrazu scenicznego.

Pierwszego dnia przeprowadzone zostały warsztaty z elementów tańca klasycznego i koordynacji, nietypowe zajęcia wokalne z panią Marlenką Janik (kto wie, być może nasza publiczność niebawem usłyszy efekty tej pracy). Wprowadziliśmy również grupę w tajniki tańca jazz’owego. Drugiego dnia przed młodymi artystami stanęło niebanalne zadanie: stworzenie dwóch kompozycji tanecznych, bazujących na elementach folkloru połączonego z elementami współczesnymi (Contemporary Folk Dance). Owocem tych, niełatwych i bardzo intensywnych, zajęć były dwie wspaniałe opowieści:

  1. Piekło-Niebo. Opowieść o odwiecznej walce dobra ze złem. O tym, że w każdym człowieku drzemią dwie przeplatające się ze sobą siły, z których jedna bądź druga czasem dominuje. Każdy z nas jest niczym drzewo, które z jednej strony sięga korzeniami do najdalszych głębin, z drugiej zaś, koroną pnie się do samego nieba. Należy pamiętać o tym, by we wszystkim znaleźć harmonię.
  2. Poszukiwania. Tę opowieść podzieliliśmy na kilka etapów: NARODZINY, POZNANIE, MOJA ENERGIA, NASZA ENERGIA, KRĄG, ODBICIE, NIESKOŃCZONOŚĆ. Krokiem kujawiaka, grupa starsza, próbowała zgłębić tajemnicę istnienia i oddać te emocje tańcem.

Tego dnia odbyły się także zajęcia z niezwykłą Karoliną Szaturską – instruktorką z Warszawy, która pracowała z młodzieżą nad wyrazem scenicznym, mową ciała, indywidualną i grupową pracą nad emocjami, poznawaniem własnych możliwości, przełamywaniem wstydu, odkrywaniem wrażliwości i budowaniem wzajemnego zaufania.

Ostatni dzień Winter School of Art był niezwykle rozciągnięty, a to za sprawą nadzwyczajnej Kamy Nienałtowskiej z DanceUp Studio w Warszawie. Kama zainspirowała dzieciaki do rzeczy niemożliwych: były mostki szpagaty, a co najważniejsze rozbudzenie świadomości o tym, jak ważny jest prawidłowy trening i ile wiedzy oraz umiejętności wymaga każde pojedyncze ćwiczenie, które, wykonane w nieodpowiedni sposób może przynieść więcej szkód, niż pozytywów.

Dziękuje Stowarzyszeniu Zespołu Pieśni i Tańca „Wałbrzych” za pomoc w organizacji przedsięwzięcia, Dyrekcji Zespołu za udostępnienie sali tanecznej, a także zakwaterowanie naszych gości, a wszystkim uczestnikom za wytrwałość, uśmiechy i chęć do wyrwania się z rutyny codzienności! Tak powstaje sztuka!